NSA orzekł, że jeżeli wynagrodzenie kancelarii jest wyższe niż dług, to nie jest ono kosztem procesowym ani egzekucyjnym. Ustalenie tego, co jest kosztem procesowym i egzekucyjnym, ma istotne znaczenie przy zaliczaniu nieściągalnego długu do kosztów podatkowych.

Bank Handlowy w Warszawie wynajął kancelarię prawną, by pomogła mu ściągać długi, równocześnie chciał zaliczyć jej wynagrodzenie do kosztów procesowych i egzekucyjnych, a ponieważ miał zapłacić kancelarii więcej niż był wart sam dług, to wartość nieściągalnego długu chciał zaliczyć do kosztów podatkowych.

Izba Skarbowa w Warszawie mu na to nie pozwoliła. W sierpniu 2011 r. wydała interpretację, z której wynikało, że koszty procesowe i egzekucyjne to tylko opłaty sądowe i zwrot wydatków przez sąd, ponadto koszty zastępstwa procesowego i wydatki na komornika. Izba wyjaśniła, że obsługę prawną windykacji długu również można zaliczyć do takich kosztów, ale tylko w zakresie niezbędnym do ściągnięcia długu. To - zdaniem izby - oznacza, że bank może zaliczyć do kosztów procesowych i egzekucyjnych tylko minimalne wynagrodzenie prawnika - takie ustala minister sprawiedliwości w rozporządzeniu dotyczącym pomocy prawnej z urzędu, jest ona opłacana przez Skarb Państwa (tzw. „urzędówka”).

Podobnego zdania był Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, w piątek skargę banku oddalił także Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. II FSK 239/12).

Sędzia Marek Olejnik w uzasadnieniu wyroku wyjaśnił, że przepisy podatkowe muszą być jednakowe dla wszystkich. Gdyby - jak powiedział - do kosztów procesowych i egzekucyjnych można było zaliczyć dowolną wysokość wynagrodzenia kancelarii, to klienci korzystający z usług tańszych kancelarii, byliby pokrzywdzeni. Mieliby niższe koszty procesowe i egzekucyjne, a przez to nie mogliby zaliczyć nieściągniętego długu do kosztów podatkowych.

Jak poinformowała rzecznik prasowy banku Dorota Szostek-Rustecka, w pierwszej połowie 2013 r. bank wydał na koszty windykacji 9 mln 958 tys. zł.

ede/ kjed/ amac/