"Od kilkunastu lat naukowcy dysponują narzędziami pozwalającymi w nieinwazyjny sposób zaglądać do wnętrza ludzkiego ciała, w tym również do mózgu. Dzięki temu dokonał się ogromny postęp w poznawaniu natury procesów uczenia się. Jesteśmy dopiero na początku drogi, jednak wnioski płynące z neuronauk, pozwalają na zweryfikowanie stosowanych obecnie metod pracy. Wiele wskazuje na to, że wykorzystywane dziś metody, jak również materiały edukacyjne nie tylko nie ułatwiają mózgowi pracy, ale wręcz ją utrudniają i negatywnie wpływają na motywację" - mówiła dr Marzena Żylińska z Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych w Toruniu.

Jak podkreślała badaczka, na efektywność procesu zapamiętywania wpływ ma głębokość przetwarzania informacji. Im głębsze przetwarzanie, tym lepsze zapisanie nowych informacji w strukturach pamięci. "Uczeń dysponujący martwą, wyuczoną na pamięć wiedzą potrafi ją wprawdzie reprodukować, ale nie potrafi stosować jej w praktyce. Można tu posłużyć się przykładem słówek zebranych w formie list przez autorów repetytoriów. Uczniowie, ucząc się ich na pamięć, potrafili je zastosować w teście wielokrotnego wyboru, ale nie potrafili ich używać w praktyce, bo ich mózgi nie stworzyły niezbędnej sieci połączeń neuronalnych z odpowiednio silnymi synapsami. Słabość synaps oznacza, że słowa szybko zostaną zapomniane. Dlatego oczekiwanie od uczniów pamięciowego opanowania dużej liczby nieprzetworzonych przez mózg jednostek leksykalnych nie prowadzi do efektywnej nauki" - mówiła Żylińska.
Zapamiętywane są te informacje, które mózg uznaje za przydatne. "Nie jest to jednak świadoma decyzja uczącej się osoby, ale decyzja podejmowana podświadomie przez jej mózg. To on decyduje, czy dany materiał jest z punktu widzenia uczącej się jednostki przydatny, czy też nie. Efektywna nauka możliwa jest tylko wtedy, gdy mózg uzna zaproponowany temat za potrzebny, intrygujący. Mózgu nie da się przekonać, że określone zwroty mogą być przydatne w jakiejś niesprecyzowanej przyszłości. Dla uczniów liczy się głównie tu i teraz, ich mózgi gotowe są przetwarzać tylko te informacje, które uznają za przydatne" - powiedziała badaczka.
Neurobiolodzy udowodnili też, że szanse na trwałe zapisanie w strukturach pamięci mają rzeczy, które wywołują reakcję emocjonalną. Niestety, jak podkreśliła Żylińska, teksty zawarte w podręcznikach do nauki języków obcych najczęściej nie są zbyt poruszające.
Żylińska zauważyła też, że przyjęty sposób nauczania gramatyki języków obcych przez przedstawianie uczniom regułek, jest pod wieloma względami sabotowaniem pracy mózgu w procesie uczenia się. Wiele z zadań gramatycznych nie tylko nie przynosi żadnych korzyści, ale wprost generuje błędy. Nawet najlepsza znajomość reguł gramatycznych nie przekłada się na łatwość posługiwania się językiem. Tak naprawdę gramatykę danego języka najłatwiej przyswoić nieświadomie, osłuchując się z językiem - dodała Żylińska.
Konferencja "Motywacja w edukacji językowej" została zorganizowana przez Fundację Rozwoju Systemu Edukacji, Ministerstwo Edukacji Narodowej, European Union of National Institute of Culture (EUNIC), Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce oraz Uniwersytet Warszawski we współpracy z Europejskim Centrum Języków Nowożytnych Rady Europy w ramach obchodów Europejskiego Dnia Języków.
Europejski Dzień Języków obchodzony będzie 26 września na całym kontynencie. W Polsce zaplanowano ponad 70 wydarzeń w Warszawie, Krakowie Wrocławiu i Lublinie - przede wszystkim pokazowe lekcje, warsztaty translatorskie, gry miejskie i pokazy filmów. Europejski Dzień Języków, który został ustanowiony przez Radę Europy w 2001 r. Święto stanowić ma zachętę dla wszystkich ludzi – bez względu na wiek – do nauki języków obcych.