W tegorocznym polsko-niemiecko-ukraińskim obozie dla młodzieżowy w Łambinowicach - Niwkach (opolskie), który zaczął się w niedzielę i potrwa do 31 sierpnia, uczestniczy 9 młodych Niemców, 9 Ukraińców i 5 Polaków. Przez kilkanaście kolejnych dni młodzi ludzie będą m.in. porządkować groby ofiar kilku obozów jenieckich istniejących w dawnym Lamsdorf, dziś Łambinowicach, zwłaszcza ofiar I i II wojny światowej.

Jeden z uczestników obozu Stefan Kunz z Niemiec w rozmowie z PAP mówił, że istniejące w Łambinowicach Centralne Muzeum Jeńców Wojennych to „bardzo ważna i dobrze zorganizowana placówka”. „Przypomina o tym, że nie można zapomnieć o dramatycznych wydarzeniach ubiegłego wieku” – dodał. Studentka z Poznania Natalia Hercog powiedziała z kolei, że choć obóz trwa zaledwie trzy dni, to już pojawiły się rozmowy o historii polsko-niemieckiej czy polsko-ukraińskiej. „Wiemy, że była ona bolesna, ale nie zależała od nas. Od nas zależy przyszłość, stąd nasza obecność tutaj” – powiedziała.

MEN: o tym, jakie miejsce pamięci odwiedzą uczniowie, decydują nauczyciele>>

W programie uczestnicy obozu mają też np. wyjazdy do Krakowa, Wrocławia, Oświęcimia czy Wieliczki.
Obóz dla młodzieży w Łambinowicach odbywa się już po raz dziewiętnasty. Jego organizatorem jest Opolskie Kuratorium Oświaty oraz Niemiecki Ludowy Związek Opieki nad Grobami Wojennymi z Nadrenii-Palatynatu.
W środę grupa młodzieży spotkała się w Opolu z władzami województwa - marszałkiem Andrzejem Bułą oraz wojewodą Ryszardem Wilczyńskim. Wojewoda opolski podkreślił, że celem, jaki przyświeca organizatorom obozu jest „budowanie świadomości, otwartości i tolerancji u młodych ludzi świadomych historii i rozumiejących przeszłość". Zdaniem Wilczyńskiego wypracowane na spotkaniach relacje mają być podwaliną tworzenia takich relacji między narodami, które „nie pozwolą na powtarzanie bolesnych doświadczeń z przeszłości”.

Prof. Lipowicz: każdy uczeń powinien przynajmniej raz odwiedzić miejsce pamięci>>

Marszałek Buła dodał, że "dobrze by było", gdyby pracę i spotkania młodzieży na obozie w Łambinowicach mogli zobaczyć „najważniejsi ludzie w Europie”, zwłaszcza w kontekście mającego obecnie miejsce konfliktu na Ukrainie. „Powinniście móc im powiedzieć: nie szykujcie nam takiego świata, miejcie na uwadze nasze dobro” – mówił Buła.
W kilku kolejnych obozach jenieckich w Lamsdorf - Łambinowicach, istniejących od 1870 r. do roku 1946 przebywało ponad 500 tys. jeńców oraz imigrantów niemieckich i przesiedleńców. Zmarło w nich lub zginęło kilkadziesiąt tysięcy osób. Pierwsze mogiły jeńców z Lamsdorf pochodzą z czasów wojny prusko-francuskiej, gdy powstał tu pierwszy obóz jeniecki. W czasie I wojny światowej w sześciu istniejących w Łambinowicach podobozach przetrzymywanych było ok. 90 tys. żołnierzy państw ententy, zmarło ok. 7 tys. z nich.
Najwięcej mogił - głównie bezimiennych i zbiorowych - powstało w Łambinowicach w trakcie II wojny światowej. Wtedy to po raz trzeci utworzono tu obozy jenieckie. W 1939 r. trafili tu jeńcy polscy - w sumie ok. 43 tys. osób - których wysłano później w głąb Rzeszy i zastąpiono jeńcami państw koalicji antyhitlerowskiej. W Stalagu VIII B (344) Lamsdorf, jak formalnie nazywał się obóz, większość stanowili jeńcy brytyjscy. Stąd potoczna jego nazwa - Britenlager. W założonym w 1941 r. kilkaset metrów dalej tzw. Russenlager - formalnie Stalag 318 (344) Lamsdorf - przetrzymywani byli jeńcy radzieccy.
W październiku 1944 roku do Łambinowic trafili też powstańcy warszawscy - w sumie ok. 6 tys. osób, a w okresie międzywojennym i po II wojnie światowej Lamsdorf był obozem dla niemieckich imigrantów i przesiedlanych.(PAP)

Środa: szkoła powinna uwrażliwiać na problemy cudzoziemców i mniejszości>>