1 lipca wchodzą w życie przepisy, dotyczące m.in. sposobu określania w kopalniach tzw. temperatury zastępczej klimatu. Według związkowców, zmiany spowodują, że spora grupa górników zatrudnionych w trudnych warunkach klimatycznych, w temperaturze powyżej 28 stopni Celsjusza, będzie musiała pracować dłużej.
W czwartek w siedzibie WUG w Katowicach odbyło się spotkanie, podczas którego przedstawiciele pracodawców, związkowców oraz nadzoru górniczego uzgodniły podjęcie działań na rzecz zmiany spornego przepisu. Do tego czasu mają być stosowane dotychczasowe zasady.
"Strony ustaliły m.in. podjęcie działań zmierzających do stworzenia przepisów, określających wartości temperatury powietrza na stanowisku pracy i intensywności chłodzenia oraz zasady zatrudniania pracowników przy przekroczeniu tych wartości, w sposób analogiczny do regulacji z rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 28 czerwca 2002 r." - poinformowała rzeczniczka WUG Anna Swiniarska-Tadla.
Do czasu wejścia w życie proponowanych zmian zalecono stosowanie dotychczasowych zasad określania wartości temperatury powietrza na stanowisku pracy i intensywności chłodzenia. Oznacza to również, że na razie nie zmienią się zasady zatrudniania pracowników w warunkach podwyższonej temperatury i niewystarczającego chłodzenia.

Zobacz także: Górnicze związki przeciwne nowym regulacjom ws. temperatury pod ziemią>>

Dotychczas, w przypadku gdy temperatura w miejscu pracy przekracza 28 stopni Celsjusza lub intensywność chłodzenia jest mniejsza od 11 tzw. katastopni wilgotnych, stosuje się odpowiednie rozwiązania techniczne dla obniżenia temperatury powietrza lub ogranicza się czas pracy górników z 8 do 6 godzin - liczony łącznie ze zjazdem i wyjazdem dla pracowników przebywających całą zmianę roboczą w miejscu, gdzie parametry klimatyczne są przekroczone.
W maju br. dwanaście górniczych central związkowych wyraziło zdecydowany sprzeciw wobec zmian, wynikających z rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie zagrożeń naturalnych w zakładach górniczych oraz rozporządzenia Ministra Energii w sprawie szczegółowych wymagań dotyczących prowadzenia ruchu podziemnych zakładów górniczych. Obydwa akty prawne mają wejść w życie 1 lipca.
Zdaniem związkowców nowe przepisy "drastycznie" wpłyną na zdrowie pracowników, pracujących pod ziemią w warunkach tzw. zagrożenia klimatycznego, czyli w wysokiej temperaturze. Według związków, zastosowanie przedstawionego w nowym rozporządzeniu wzoru do obliczania tzw. temperatury zastępczej klimatu spowoduje, że wyliczona temperatura na stanowiskach pracy będzie niższa o 2 stopnie Celsjusza, przy prędkościach powietrza od 2 do 4 i więcej metrów na sekundę. W efekcie skrócony do 6 godzin czas pracy obejmie mniejszą liczbę pracowników i będzie można ich zatrudniać w normalnym czasie pracy, choć będą pracować w takich samych warunkach jak obecnie.
Ponad miesiąc temu strona społeczna wniosła do ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego i ministra środowiska Jana Szyszki o niezwłoczne konsultacje społeczne "w celu usunięcia zapisów niebezpiecznych dla załóg". Osobne pismo, zawierające postulat "niezwłocznego podjęcia niezbędnych działań", skierowano na ręce prezesa Wyższego Urzędu Górniczego Adama Mirka. Efektem związkowych wystąpień były czwartkowe ustalenia w WUG. (PAP)