Resort pracy od lat nie jest w stanie wprowadzić jednolitej platformy usług elektronicznych wykonywanych przez powiatowe urzędy pracy (PUP) na rzecz przedsiębiorców i bezrobotnych.

Zapaści informatycznej w urzędach niestety nie zmienią szybko rozwiązania prawne, które zaczną obowiązywać w maju. Według nich bezrobotni zyskają m.in. możliwość przesłania e-mailem danych potrzebnych do rejestracji. Ale urzędnicy i tak wyznaczą im termin wizyty. Poszukujący pracy będą musieli zjawić się w urzędzie w ciągu trzech dni od przekazania im o tym informacji.

Zdaniem ekspertów rozwiązania proponowane przez resort pracy sprowadzają się do drobnych udogodnień. Według Joanny Adamczyk, zastępcy dyrektora PUP w Dąbrowie Górniczej, przedsiębiorcy chętnie sięgaliby bezpośrednio do aplikacji osób zarejestrowanych w urzędach pracy. Dzięki temu sami decydowaliby, z którym kandydatem chcą się spotkać. (PAP)

tpo/