Ustawa dezubekizacyjna zaczęła działać w październiku 2017 r. Na jej podstawie prawie 39 tys. byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL ma obniżone emerytury i renty; nie mogą być one wyższe od średniego świadczenia wypłacanego przez ZUS.

Zgodnie z przepisami "w szczególnie uzasadnionych przypadkach" szef MSWiA może wyłączyć z przepisów osoby pełniące służbę  - w rozumieniu ustawy na rzecz państwa totalitarnego - , ze względu na "krótkotrwałą służbę przed 31 lipca 1990 r. oraz rzetelne wykonywanie zadań i obowiązków po 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem życia".

MSWiA poinformowało, że do ministerstwa wpłynęło 4 669 wniosków i wydano do tej pory ponad 1 tys. decyzji. Ministerstwo nie informuje jednak, czy są one korzystne dla byłych funkcjonariuszy.

Pierwsza decyzja sądu - ponad 27 tys. wniosków

Warszawski sąd okręgowy uchylił decyzję Zakładu Emerytalnego MSWiA o zmniejszeniu emerytury byłemu funkcjonariuszowi SB i nakazał przywrócić mu pełne świadczenie. Sprawa dotyczy funkcjonariusza, który współpracował w latach 80. w Gorzowie Wielkopolskim z Solidarnością i Kościołem, wynosząc najbardziej tajne dokumenty bezpieki. Jak donosi Gazeta Wyborcza, w tej sytuacji MSWiA musi przywrócić byłemu funkcjonariuszowi SB pełną emeryturę i zapłacić wyrównanie za 18 miesięcy, w których jego świadczenie było zmniejszone.

Według RPO dotychczasowa praktyka Sądu Okręgowego w Warszawie wskazuje, że wiele postępowań sądowych (jest ich 7844 – stan na 31 stycznia 2019 r.) zostało zawieszonych w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego, do którego zwrócił się sąd. - Tymczasem w ocenie RPO sprawy mogą zostać rozstrzygnięte przez sądy niezależnie od wyniku postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym oraz niezależnie od tego, czy i w jakim składzie (a w szczególności, czy w składzie konstytucyjnie legitymowanym) będzie on orzekał - czytamy w stanowisku rzecznika. 

- To pierwszy sygnał, bardzo pozytywny - ocenił decyzję sądu wiceprzewodniczący ZG NSZZ Policjantów Andrzej Szary. Jego zdaniem inne sądy również powinny się zajmować sprawami funkcjonariuszy i nie czekać na decyzję Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. - Z naszych szacunków wynika, że zgłoszonych jest ok. 27 tys. pozwów od funkcjonariuszy. Sądy nie powinny czekać, tylko orzekać. Szczególnie, że w niektórych przypadkach w grę wchodzi zdrowie i życie  ludzi. Niektórzy mogą nie zdążyć na wyrok sądu - podkreślił.

Jak zaznaczył, związek zawodowy nie zamierza bronić osób, które służyły w UB i SB. - Ale odpowiedzialność zbiorowa nie powinna dotyczyć funkcjonariuszy. Tym bardziej, że do ministra złożono ok. 4 tys. skarg. Minister żadnego nie rozpatrzył pozytywnie. W tej sytuacji jedynie sąd może zdecydować, czy dana osoba pracowała na rzecz totalitarnego państwa i dać możliwość wypłacania emerytury w korzystniejszej wysokości - mówi Szary.

Jego zdaniem rozwiązania, które przyjęto w ustawie są represyjne wobec wielu funkcjonariuszy. - Wiele osób nie miało nic wspólnego z państwem totalitarnym. Nie może być tak, że mimo 25 lat służby w państwie demokratycznym i po pozytywnym zweryfikowaniu, osoby takie są traktowane jakby służyły w totalitarnym państwie. Sąd potwierdził nasze wątpliwości, że nie można stosować odpowiedzialności zbiorowej. Warto, żeby sąd pochylił się nad każdą sprawą. Liczymy na to, że to przełomowy wyrok i sądy będą rozstrzygały na korzyść osób, które w naszej ocenie zostały pokrzywdzone - dodał związkowiec.

 


Wyrok sądu skomentował szef MSWiA Joachim Brudziński. - Zawsze ilekroć w toku postępowania sądowego lub odwoławczego w MSWiA zostaną przedstawione dokumenty i fakty opisujące podobne okoliczności jak w tym przypadku (np. współpraca z opozycją), to naturalne, że świadczenia będą przywrócone - zaznaczył na Twitterze.

Na podstawie ustawy dezubekizacyjnej obniżono emerytury i renty za okres "służby na rzecz totalitarnego państwa" od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. (w połowie 1990 r. powstał UOP). Emerytury b. funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL nie mogą być wyższe od średniego świadczenia wypłacanego przez ZUS.

 


Warszawski sąd w końcu stycznia zeszłego roku zdecydował o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego pytania prawnego w sprawie ustawy dotyczącej świadczeń emerytalnych dla byłych funkcjonariuszy i pracowników służb bezpieczeństwa PRL. Pytanie to formalnie wpłynęło do TK 27 lutego ub.r. Trybunał na razie nie wyznaczył terminu rozpoznania tej sprawy.

Czytaj też: ZUS: Pierwsze decyzje waloryzacyjne już wysłane >>>