Jak poinformował Jorge Morais, prezes wchodzącej w skład portugalskiej grupy energetycznej spółki EDP Internacional, rozpoczęcie pierwszych prac budowlanych mogłoby nastąpić już w 2015 r.

“Zamierzamy sukcesywnie inwestować w budowę wiatraków na pełnym morzu ze względu na większą wydajność turbin, które w porównaniu z ich odpowiednikami na lądzie wytwarzają o 30 proc. więcej energii elektrycznej” - powiedział Morais.

Ujawnił też, że nowe pole wiatraków będzie wzorowane na budowanym u wybrzeży miasta Povoa de Varzim parku wiatrowym Windfloat. W przeciwieństwie do pionierskiego obiektu konstrukcja wiatraków ma zostać wykonana z tańszych materiałów niż stal.

“Wszystkie z analizowanych miejsc pod nową inwestycję znajdują się w Portugalii. Zaletą tego kraju jest duża głębokość wód przybrzeżnych, co jest niezbędnym warunkiem do budowy wiatraków na pełnym morzu”, dodał prezes spółki EDP Internacional.

W skład konsorcjum budującego od 2011 r. farmę wiatrową Windfloat wchodzą portugalskie spółki EDP, InovCapital i A. Silva Matos, hiszpański Repsol, a także duński Vestas Wind Systems oraz amerykański Principle Power. W grudniu ub.r. inwestorzy otrzymali wsparcie unijne na realizację projektu w wysokości 30 mln euro.

Pierwszy działający już wiatrak projektu Windfloat posiada moc produkcyjną na poziomie 2 megawatów. Jego budowa pochłonęła ponad 20 mln euro. Zbliżony koszt będzie mieć każda z kolejnych pięciu turbin wiatrowych, które zostaną połączone systemem ułożonych na morskim dnie kabli.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)