"Zgodnie z Protokołem z Kioto Polska posiada trzecią w świecie, co do wielkości, nadwyżkę emisji CO2 w wysokości 500 mln ton, ale nie dysponuje nią w sposób właściwy" - mówił poseł Jan Szyszko na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie. Błędem rządu - zdaniem posła PiS - jest sprzedawanie nadwyżek polskich uprawnień do emisji CO2 m.in. Europejskiemu Bankowi Odbudowy i Rozwoju po zbyt niskich cenach. "Rząd sprzedaje je - według dostępnych nam informacji - za 1 euro za tonę, przy obecnej cenie 6,71 euro w europejskim systemie handlu emisjami" - argumentował Szyszko.

Szyszko poinformował, że posłowie PiS opuścili w środę posiedzenie sejmowej podkomisji ds. ochrony środowiska, na którym prezentowano projekt ustawy o systemie zarządzania emisjami gazów cieplarnianych.

"System zarządzania emisjami nie podlega żadnej weryfikacji z gospodarczego punktu widzenia. Posłowe PiS poprosili o ujawnienie umów i równocześnie o analizę gospodarczą: w jakim stopniu się nam to opłaca, a w jakim zakresie ponosimy straty. Nie pozwolono nam na to, byśmy zapoznali się z analizami; mówiono nam, że jesteśmy tylko po to, by głosować" - oburzał się Szyszko

"PiS jest partią, która dokładnie rozumie zarówno Porozumienie z Kioto jak i pakiet klimatyczno-energetyczny i widzi w tym również wielką szansę dla rozwoju Polski, ale musi się to robić w sposób racjonalny" - powiedział Szyszko. Podkreślił, że PiS nie sprzeciwia się sprzedaży nadwyżek, ale powinna się ona odbywać "na zasadzie korzyści dla obu stron".

W poniedziałek resort środowiska poinformował, że minister Marcin Korolec podpisał dwie umowy sprzedaży tzw. jednostek przyznanej emisji gazów cieplarnianych w globalnym systemie rozliczeń (tzw. jednostki AAU). Do Polski trafi ponad 80 mln zł na termomodernizację budynków publicznych, takich jak szkoły i szpitale. Jest to efekt sprzedaży jednostek emisji gazów cieplarnianych Bankowi Światowemu, działającemu w imieniu Hiszpanii i Belgii.
Uprawnienia do emisji CO2 - jednostki AAU - można sprzedawać krajom - stronom Protokołu z Kioto.
Środki pozyskane ze sprzedaży jednostek AAU gromadzone są na specjalnym rachunku klimatycznym, zarządzanym przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Pieniądze są przeznaczane na tzw. zazielenianie, czyli inwestycje proekologiczne przyczyniające się m.in. do zmniejszenia emisji CO2.

Polska zawarła dziesięć umów sprzedaży jednostek AAU na łączną kwotę ok. 780 mln zł (195 mln euro).