Choć odcinek trasy był gotowy od sierpnia ub. roku, konieczne okazało się przeprowadzenie procedury zatwierdzającej zmiany wprowadzone do projektu podczas budowy.


Trasa N-S (skrót pochodzi od angielskich słów „północ-południe”) to najważniejsza inwestycja drogowa w Rudzie Śląskiej, istotna dla komunikacji całej aglomeracji katowickiej. Usprawni ruch w mieście, docelowo łącząc dwie najważniejsze drogi w regionie: autostradę A4 i Drogową Trasę Średnicową (DTŚ).

Po ukończeniu budowy pierwszego odcinka tej drogi, samorząd przez kilka miesięcy czekał na zgodę na oddanie go do użytku. Śląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego nie zgodził się na to z powodu czterech „istotnych odstępstw” od zatwierdzonego projektu. Władze Rudy Śląskiej nie odwoływały się od decyzji inspektora i zastosowały do jego zaleceń - wskazując, że mają charakter formalny.

Nadzór budowlany zgłosił cztery zastrzeżenia do odcinka trasy N-S. Dotyczyły one nieodbudowania fragmentu sieci ciepłowniczej, przesunięcia kanalizacji deszczowej w pasie drogi w stosunku do projektu budowlanego, budowy rowu odwadniającego nieujętego w projekcie oraz wydłużenia przebudowywanego wodociągu o 40 m.

Samorządowcy wyjaśniali, że magistrala ciepłownicza nie została odbudowana, ponieważ PEC sam z tego zrezygnował. Rów odwadniający został wybudowany i umocniony ze względu na wody gruntowe. Kanalizacja deszczowa została przesunięta ze względów bezpieczeństwa, a wodociąg wydłużono, by uniknąć kolizji z istniejącym uzbrojeniem.

Choć pierwotnie samorząd zapowiadał, że wpuści samochody na gotową drogę przed uzyskaniem formalnej zgody, ostatecznie – m.in. ze względu na możliwe kary finansowe - to nie nastąpiło. Jak donosiła regionalna prasa, po doniesieniu o kradzieżach infrastruktury nieużywanej drogi, konieczne stało się zatrudnienie firmy do jej ochrony.

Pierwszy etap budowy trasy N-S obejmował ok. 1-km odcinek od rudzkiej ul. 1-go Maja, czyli drogi wojewódzkiej nr 925, do istniejącego węzła DTŚ. Zbudowano też dwupoziomowy węzeł nowej drogi z ul. 1-go Maja - powstały tam dwa wiadukty. Zagospodarowano też teren przylegający do drogi - o powierzchni 13,8 ha. Nadzór budowlany zgodził się na użytkowanie wiaduktów nad ul. 1-go Maja; problem dotyczył jedynie samego odcinka drogi.

Pierwszy etap budowy trasy - za 43,5 mln zł - sfinansowano głównie ze środków unijnych. Kolejny etap będzie kosztował - według wstępnego kosztorysu - prawie 74,8 mln zł. W tym roku ma ruszyć procedura przetargowa, która wyłoni wykonawcę robót.

W drugim etapie powstanie odcinek trasy od ul. 1-go Maja do ul. Bukowej wraz z dwupoziomowym węzłem z tą ulicą. Ulica Bukowa, obecnie ślepa, zostanie przedłużona aż do połączenia z ul. ks. Niedzieli. Połączenie to ułatwi dojazd ze wschodnich dzielnic w kierunku Zabrza i Gliwic.

Ulica 1-go Maja (droga nr 925), która łączy na osi północ-południe DTŚ, A4 i drogę krajową nr 44, ma szczególne znaczenie dla Rudy Śląskiej. Odbywa się nią większość ciężkiego ruchu w osi północ-południe.

Budowa trasy N-S - zaprojektowanej jako droga klasy G o prędkości projektowej 70 km/h - pozwoli na usunięcie ruchu tranzytowego i części lokalnego z dużego odcinka ul. 1 Maja przebiegającego na prawie całej długości w zwartej zabudowie. W przyszłości, po zakończeniu połączenia DTŚ z A4, trasa ma być budowana dalej w obie strony - do Bytomia i Mikołowa.

Oprócz budowy samej trasy N-S, w ramach inwestycji przewidziano przebudowę ul. 1 Maja na odcinku od ul. Szyb Walenty w kierunku dzielnicy Czarny Las (już zakończona), przebudowę ul. Bukowej, przebudowę odcinka ul. Kokota w rejonie węzła drogowego oraz przebudowę ul. 1 Maja na odcinku od ul. Bielszowickiej do węzła z autostradą A-4, łącznie z budową węzła drogowego przy ul. Bielszowickiej i estakady nad torami kolejowymi.

mtb/ amac/