Handel gwarancjami pochodzenia energii z odnawialnych źródeł na rynku polskim będzie realizowany w ramach Programu Polskie Gwarancje Pochodzenia Energii, którego inicjatorem jest Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW).

Jak powiedziała PAP Domino Głowacka z PSEW, producent zielonej energii, który wystąpi o gwarancję pochodzenia i ją uzyska będzie mógł ją sprzedać za pośrednictwem strony internetowej. Kupujący gwarancję będzie mógł ją wykorzystać w ramach wykazania swych działań z zakresu zrównoważonego rozwoju - z jednej strony zmniejszenia tzw. śladu węglowego oraz wsparcia polskich źródeł odnawialnych.

"Gwarancje dają firmom unikalną możliwość wymiernego i precyzyjnego zaprezentowania zabiegów dotyczących ochrony środowiska w Polsce. Program Polskie Gwarancje Pochodzenia Energii będzie oferował możliwość kupienia gwarancji z wybranego przez siebie źródła oraz regionu Polski. Przedsiębiorcy czy gminy będą więc mogli wspierać wytwórców OZE na przykład w rejonie swojej aktywności czy zamieszkania" - dodała.

Zobacz: Kto ma problemy z pozyskaniem Gwarancji Pochodzenia? 

Gwarancja pochodzenia to dokument poświadczający końcowemu odbiorcy, że dana ilość zakupionej przez niego energii pochodzi z OZE. O wydanie tych gwarancji producenci zielonej energii mogą ubiegać się w Urzędzie Regulacji Energetyki. Choć gwarancje nie są papierem wartościowym, można nimi handlować. Według PSEW zainteresowane nimi będą firmy i instytucje, które będą się chciały wykazać, iż konsumowana przez nie energia pochodzi ze źródeł odnawialnych. Dzięki temu znajdą się w towarzystwie takich firm jak IKEA, Deutsche Bahn czy Google, który zapowiedział ostatnio, że w ciągu najbliższych 5 lat chce w całości przełączyć się na prąd ze słońca. Gwarancje od polskich producentów zielonej energii mogą kupować firmy zagraniczne.

PSEW wylicza, że średnia cena gwarancji pochodzenia na rynku polskim, którą ukształtuje popyt i podaż, wyniesie 1,5 zł/MWh.

Gwarancje pochodzenia, czyli mechanizm wsparcia dla producentów energii z OZE zostały wprowadzone do polskiego prawa – zgodnie z unijną dyrektywą - przez tzw. mały trójpak, czyli nowelizację prawa energetycznego z 2013 r. Są one zapisane również w obowiązującej ustawie o OZE.

Do unijnego prawa mechanizm gwarancji pochodzenia wprowadzony został ponad 10 lat temu i korzystają z niego zarówno sami producenci zielonej energii, jak i firmy i instytucje, które kupując określoną ilość gwarancji poprawiają swój wizerunek.

Jak podaje specjalistyczny portal gramwzielone pl. w 2011 roku najwięcej gwarancji pochodzenia zakupiły podmioty ze Szwecji (ok. 57,6 mln), Norwegii (34 mln), Belgii (28,2 mln), Niemiec (27,3 mln) i Holandii (23,2 mln). W tym samym roku najwięcej gwarancji pochodzenia sprzedały firmy z Norwegii (ponad 90,3 mln), Szwecji (8,2 mln), Finlandii (7,2 mln), Holandii (6,7 mln), Włoch (5,5 mln). Wśród technologii OZE, dla których w tym samym roku wydano gwarancje pochodzenia, dominowała energetyka wodna (118,6 mln, czyli 90-procentowy udział w rynku), wiatrowa (8,3 mln, czyli 6 proc.) oraz biomasowa (4,9 mln, 4 proc.). (PAP)