Wystawa „Zwierzęta i Kontynenty” powstała w oparciu o kolekcję 160 spreparowanych zwierząt podarowanych kieleckiemu muzeum przez Władysława Kamusińskiego, którego wieloletnią pasją były polowania i kolekcjonowanie trofeów. Jak mówił Kamusiński podczas wtorkowego wernisażu, kolekcja „jest darem z serca dla Kielc, dla dzieci i młodzieży, które mogą dzięki niej się uczyć”.

Przeciwko nauce zoologii na wypchanych trofeach myśliwskich - wśród których są chronione gatunki jak np. wilk czy lew - protestowali przed siedzibą Muzeum Narodowego w Kielcach obrońcy zwierząt z Fundacji Viva. Skandując „To profanacja, nie edukacja!” wręczali odwiedzającym placówkę ulotki zachęcające do zignorowania wystawy i nieprzyprowadzania na nią dzieci.

„Protestujemy przeciwko promowaniu myślistwa i okrucieństwa. Wystawa pokazuje martwe zwierzęta, które niepotrzebnie zginęły. Edukacją byłoby pokazanie tych zwierząt dzieciom w ich naturalnym środowisku, nawet na filmie” - powiedział PAP Dariusz Olszewski z Fundacji Viva.

Jak podkreślił w rozmowie z PAP dyrektor Muzeum Narodowego w Kielcach dr Robert Kotowski, wystawa nie ma promować tradycji myśliwskiej, choć ta w naszej historii jest wyraźnie obecna. Kielecka placówka jako jedyna w Polsce, spośród muzeów porównywalnej wielkości i rangi, może się pochwalić dzięki kolekcji Kamusińskiego tak rozbudowanym działem historii naturalnej. „Wystawa jest pomyślana tak, aby uczyć na niej zoologii, geografii i warunków, w jakich żyją zwierzęta. W Kielcach i regionie świętokrzyskim nie ma ogrodu zoologicznego, a do nas mogą przyjechać klasy i zobaczyć jakiej wielkości jest np. lew” - powiedział Kotowski. Dodał, że w wielu muzeach w Polsce - w tym w kieleckim - są XIX-wieczne trofea myśliwskie, które były pokazywane i nikt przeciw tym wystawom nie protestował.

Otwarta we wtorek wieczorem w Muzeum Narodowym w Kielcach wystawa „Zwierzęta i Kontynenty" ma charakter wystawy stałej. Znajduje się na niej kilkadziesiąt spreparowanych zwierząt z różnych stref klimatycznych, wśród których są m.in. lampart, żyrafa oraz lew. Eksponaty przekazał na rzecz muzeum pochodzący z Kielc przedsiębiorca i myśliwy Władysław Kamusiński.

Jak wyjaśnił PAP komisarz wystawy Paweł Król, wystawa jest poświęcona przede wszystkim zoogeografii, która opowiada o rozmieszczeniu zwierząt na kuli ziemskiej oraz przyczynach tego rozmieszczenia. Oprócz spreparowanych zwierząt na ekspozycji prezentowane są szczątki prehistorycznych mamutów, niedźwiedzi jaskiniowych, prażubra i tura. 

and/ mjk/ abe/ gma/