Konferencja spełniła swoje zadanie polegające na opracowaniu projektów tekstów wprowadzających w życie porozumienie paryskie - powiedziała Hendricks na konferencji prasowej w Bonn. Zaznaczyła, że program bońskiego szczytu nie przewidywał uchwalenia tych dokumentów. "To będzie zadanie COP24 w Katowicach" - dodała szefowa resortu środowiska, zastrzegając, że do tego czasu konieczny będzie szereg dalszych "przedkonferencji".

W rozmowie z PAP Hendricks wskazała na "zinstytucjonalizowanie dialogu talanoa". "Nadaliśmy strukturę tzw. dialogowi talanoa, który będzie się odbywał w czasie prezydencji Fidżi i Polski przez cały przyszły rok i umożliwi przedłożenie końcowych dokumentów, które zostaną zaakceptowane przez przedstawicieli świata w Katowicach" - powiedziała minister.

Talanoa jest pojęciem stosowanym na wyspach Fidżi oznaczającym transparentny i inkluzywny dialog.

"W ten sposób w Katowicach osiągniemy to, co od początku zamierzaliśmy (zrobić): zoperacjonalizować porozumienie paryskie i wprowadzić je w fazę realizacji. Ustalić, kto za co jest odpowiedzialny, i sprawić, by wszystko można było zmierzyć i porównać, aby iść do przodu dzięki zaufaniu" - wyjaśniła.

Hendricks powiedziała, że jest "głęboko przekonana", iż w Katowicach osiągnięty zostanie postęp.

Ramowa konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu COP23 w Bonn trwa od 6 listopada. Przewodniczy jej małe państwo wyspiarskie Fidżi, szczególnie zagrożone ociepleniem klimatu. W obradach uczestniczą przedstawiciele blisko 200 krajów.

Z Bonn Jacek Lepiarz (PAP)