Podczas konferencji prasowej w Gdańsku prezydent miasta Paweł Adamowicz powiedział, że będzie to "pierwszy w historii Gdańska - i prawdopodobnie kraju w minionych kilkudziesięciu latach - budynek projektowany z myślą o specyficznym najemcy". Przyznał, że jest to społeczny eksperyment i jeśli się powiedzie, to będą projektowane kolejne tego typu budynki.

Podał, że ekologiczny budynek powstanie w technologii szkieletowej, drewnianej. "W budowie jest nieco droższy od zbudowanego według tradycyjnych metod, ale będzie tańszy w eksploatacji" - argumentował Adamowicz. Lokatorzy będą płacić bardzo niski czynsz, ale będą musieli realizować programy społeczne.

"To jest coś za coś, oczekujemy zaangażowania tych osób w swój rozwój, dyscypliny, a w zamian dajemy bardzo dobrej jakości mieszkanie w nowym budownictwie, a docelowo lokatorzy powinni przenieść się do mieszkań komunalnych" - tłumaczył.

Najemcy będą rekrutowani spośród osób, które obecnie wynajmują od miasta mieszkania socjalne o bardzo niskim standardzie lub czekają w kolejce na lokal, i będą wybierani pod kątem swoich zdolności społecznych. "Na przykład, czy mają dość ambicji i motywacji, by poprzez pracę z terapeutami, mentorami zainwestować w swój osobisty rozwój, np. podnieść wykształcenie" - tłumaczył Adamowicz.

"Zależało nam na tym, żeby budynek stał się takim laboratorium społecznym, gdzie będziemy sprawdzali, jakie efekty dają planowane rozwiązania, jak np. zaprojektowana wspólna pralnia, gdzie mieszkańcy będą mogli się spotykać" - wyjaśnił. Wspólna pralnia, ale też świetlica i kawiarenka mają być miejscem spotkań mieszkańców, rozmów, wymiany plotek, czyli budowania więzi społecznych. Planowane jest też utworzenie wspólnego ogrodu, altany, placu zabaw dla dzieci.

Każda z rodzin otrzyma opiekuna - asystenta, który ma pomóc np. w podjęciu pracy, zdobyciu lub zmianie wykształcenia, będzie uczył np. zarządzania budżetem domowym.

Wynajem będzie okresowy. Zastępca prezydenta Piotr Grzelak wyjaśnił, że czynsz będzie rosnący, w pierwszym roku najemcy będą płacić 4 zł za metr kw., w następnym roku - 6 zł a w kolejnym - 9,60 zł, czyli podstawową stawkę obowiązującą w lokalach komunalnych w Gdańsku.

Dowiedz się więcej z książki
Prawo budowlane. Komentarz
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł


Mieszkania będzie wynajmowała miejska spółka Gdańska Infrastruktura Społeczna, a lokatorzy będą pod stałą opieką organizacji społecznej wybranej w konkursie. Przy realizacji projektu Gdańsk wzoruje się na rozwiązaniach skandynawskich.

Budynek powstanie przy ul. Dolne Młyny w dzielnicy Brętowo. Podczas konferencji podkreślono, że intencją miasta nie jest tworzenie gett społecznych dla osób, którym grozi wykluczenie społeczne. "Staramy się, żeby te osoby mieszkały w różnorodnym otoczeniu społecznym, w lepszych dzielnicach" - tłumaczył Grzelak.

Budowa ma się rozpocząć jeszcze w tym roku, lokatorzy mają się wprowadzać w kwietniu przyszłego roku. W ramach inwestycji do użytku ma być oddanych 26 mieszkań. Adamowicz podał, że w latach 1998 - 2016 w Gdańsku pozyskanych zostało 5 tys. 905 mieszkań komunalnych, socjalnych i społecznych. "To pokazuje, jak Gdańsk, przy stosunkowo skromnym wsparciu rządowym, zrealizował potężny program mieszkaniowy" - dodał.

Do końca 2018 r. miasto planuje pozyskać 724 mieszkania, z czego większość zbudują miejskie spółki budownictwa społecznego. Prezydent zaznaczył, że aktualny potencjał inwestycyjny spółek to ponad 19 ha gruntów, będących ich własnością. Na takim terenie mogłoby powstać ok. dwóch tysięcy mieszkań.

Zaznaczył, że w Gdańsku budynki mieszkalne mogą powstać na obszarze ok. 224 ha, z czego ok. 194 ha jest własnością gminy a reszta - skarbu państwa. Na tych gruntach mogłoby powstać ponad 20 tys. mieszkań. Adamowicz ocenił, że "jest to odpowiedź miasta na rządowy projekt +Mieszkanie plus+". "Gdybyśmy dostali te pieniądze, które rząd chce przeznaczyć (na ten program - PAP), to moglibyśmy sami je zbudować i wynająć je tym mieszkańcom, którym rząd je chce dedykować, tylko jest potrzebna decyzja polityczna" - podkreślił prezydent Gdańska.

Grzelak podał, że w Gdańsku na mieszkanie czeka 2,4 tys. rodzin, z czego ok. 1,9 tys. na lokale socjalne. (PAP)